Wygrała milion, ale go NIE DOSTANIE! O co chodzi?

2018-03-23 18:43 Finanse i Polityka
komentarze ()
Wygrała milion, ale go NIE DOSTANIE! O co chodzi?

Wygrała milion, ale go NIE DOSTANIE! O co chodzi?

2018-03-23 18:43 Finanse i Polityka

Pani Maria Romanek jest drugim w historii Milionerów uczestnikiem, któremu udało się wygrać główną nagrodę. Choć zwyciężyła i Hubert Urbański wypisał jej czek na milion złotych, to wcale ich nie dostanie. Tłumaczymy, o co chodzi.

 

Pani Maria to emerytowana nauczycielka języka polskiego z Bieszczad. W programie dała się poznać jako niezwykle ciepła, sympatyczna i wrażliwa na ludzką krzywdę osoba. Momentalnie skradła serca widzów, którzy zgodnie orzekli, że za swoją dobroć i mądrość zasłużyła na główną wygraną.

 

Maria Romanek wygrała milion, ale go nie dostanie

 

Co prawda pani Maria wygrała milion złotych, ale tych pieniędzy nie dostanie. Od wygranej będzie musiała zapłacić podatek, a lwią część jej nagrody pożarła inflacja. Oznacza to, że pani Maria będzie mogła za ten milion kupić dużo mniej niż jej poprzednik, który wygrał Milionerów w marcu 2010 roku.

 

– Biorąc pod uwagę inflację, to obecny milion wart jest tyle, ile 888 tysięcy w marcu 2010 roku. W międzyczasie średnie ceny poszły w górę o prawie 13 proc. Nie wszystko jednak drożało w tym samym tempie, a niektóre rzeczy nawet potaniały  informuje serwis money.pl.

 

 

Widać więc, że w obecnej sytuacji gospodarczej milion milionowi nie jest równy. Pani Maria oczywiście będzie musiała zapłacić jeszcze podatek, który wynosi 10% wartości jej wygranej.

 

Na co emerytka wyda wygraną?

 

Pani Maria wzruszyła widzów przed telewizorami, kiedy ujawniła, na co zamierza przeznaczyć wygraną. Choć na co dzień nie opływa w luksusach i jest matką sześciorga dzieci, to kobieta postanowiła zostawić sobie tylko 10% wygranej. Zapewniła, że duże pieniądze nie są jej potrzebne.

 

– Na pewno sobie zostawię tylko trochę, bo marzę o nowej kuchni. Marzę o wycieczce do Gruzji, ponieważ przeczytałam super książkę, zakochałam się w Gruzji, tylko czytając książkę i chciałabym ją zobaczyć. Ale wiesz, jest dużo do zrobienia dla innych też, bo moje dzieci są mądre, zdrowe, mają fajnie. A są dzieci chore, biedne. Ja się też zajmuję odnawianiem nagrobków na cmentarzu w Lesku. Nagrobków zabytkowych, pięknych, o które nikt nie dba – powiedziała pani Maria nie kryjąc wzruszenia i uroniła łezkę.

Już nie tylko 500+. Rząd znów sypnie kasą! 300 zł na ucznia

Następne newsy »