Polskie skazane "bez przerwy pieprzą strażników". Nie nadążają ze zmianą prezerwatyw

Ponad 2 tygodnie temu, 2017-11-18 Kraj
komentarze ()
Polskie skazane

Polskie skazane "bez przerwy pieprzą strażników". Nie nadążają ze zmianą prezerwatyw

Ponad 2 tygodnie temu, 2017-11-18 Kraj

Rzeczywistość więzienna jest dla nas osnuta mgłą tajemnicy. To co dzieje się za murami zakładów karnych, rzadko kiedy wychodzi na światło dzienne. Tymczasem warto przełamać temat tabu. Wiadomości, których możemy się dowiedzieć, mrożą krew w żyłach.

 

Okazuje się, że polskie skazane – jak wulgarnie określiła to jedna z nich – „bez przerwy pieprzą strażników”. Mężczyźni mają problem z odmową, gdyż wtedy spotykają się…. z oskarżeniami o molestowanie, co oznacza dla nich koniec kariery.

 

– Do tych najprzystojniejszych ustawiają się takie kolejki, że nie nadążają z wymianą prezerwatyw – mówi nam.

 

Seks najwyższą walutą?

 

– Mężczyźni, którzy przebywają w więzieniu od dawna, z pewnością oglądają się za kobietami. Podobnie jak osadzone kobiety oglądają się za mężczyznami. To ich naturalna potrzeba. Oczywiście, że się zakochują i wyobrażają sobie te osoby – jak twierdzi psycholog więzienny, Jacek Olchawski.

 

Popęd płciowy jest naturalnym ludzkim odruchem. Niemoralne i wręcz nieludzkie wydaje się jednak wykorzystywanie go do osiągnięcia jakiegoś celu, bądź załatwienia pewnych spraw.

 

Pani Maria, która ma za sobą rok spędzony w warszawskim areszcie na Grochowie wyjawia zaskakujące informacje. Jej zdaniem, to głownie skazane dążyły do kontaktów seksualnych z policjantami. Powód wydaje się być oczywisty.

 

 

– Liczyły na przepustki, zwłaszcza te więźniarki z artykułu 148 (morderstwo.). Odsiadywały 10 czy 15 lat i z większością nawet rodzina nie chciała mieć kontaktu. A one pragnęły wyjść choćby na dzień. I miały te kontakty, wiem o tym bardzo dobrze – jak twierdzi Pani Maria.

 

Okazuje się, że seks w więzieniu ma niezwykłą wartość, jest cenniejszy od pieniędzy, to waluta, za którą da się kupić dzień wolności czy najpotrzebniejsze artykuły.

 

Uczucie czy umowa zawierana przez łóżko?

 

Paweł Moczydłowski, socjolog i kryminolog potwierdza słowa Pani Marii:

 

-„Będzie mi łatwiej, jeśli strażnik załatwi coś na mieście”. Tak to się często zaczyna, a później przeradza w coś głębszego. Między innymi dlatego takie romanse są podejrzane, a pracownika prosi się o zwolnienie. Szczególnie w przypadku aresztu, gdzie toczy się śledztwo. – opowiada.

 

Według wyznań pracowników więzienia i byłych osadzonych, to więźniarki prowokują. Wykorzystują status kobiety do uwodzenia mężczyzn.

 

– Przeważnie kobiety są prowodyrkami. Nie słyszałam, aby jakiś klawisz wykorzystywał więźniarkę. Co innego, jeśli któraś prowokowała i nie doszło do seksu. Gdy klawisz nie chciał skorzystać z usług, to go oczerniała i oskarżała o wykorzystywanie zapewnia była skazana.

 

Możemy natrafić na mnóstwo tego typu opinii:

 

– Do tych zbliżeń dochodzi najczęściej na zewnątrz zakładu karnego, w kuchni czy w trakcie prac na terenie. Mają wtedy kontakt z klawiszami i prowokują, bo dużo się na ten temat mówi w zakładach karnych, choć to tabu, które ma nie wychodzić poza mury.-  podaje jedna z nich.

Przerażająca choroba Franciszka. Stracił już płuco, okropne wiadomości

Następne newsy »