Wyciekł tajny niemiecki dokument nt. Polski. Mrozi krew w żyłach

Ponad 2 tygodnie temu, 2017-11-14 Świat
komentarze ()
Wyciekł tajny niemiecki dokument nt. Polski. Mrozi krew w żyłach

Wyciekł tajny niemiecki dokument nt. Polski. Mrozi krew w żyłach

Ponad 2 tygodnie temu, 2017-11-14 Świat

Ta informacja jest szokująca, chociaż dla wielu osób będzie potwierdzeniem dawnych podejrzeń. Wyciekła tajna notatka niemieckiego rządu w sprawie Polski. Jej treść jest dramatyczna i mrozi krew w żyłach.

 

Tajna notatka rządowa zawiera instrukcje, jakie przekazywane są przez niemiecki rząd do głównych mediów naszego zachodniego sąsiada. Wynika z niej, że w kraju nad Renem nie ma właściwie wolnych i niezależnych od polityki mediów.

 

Jak się bowiem okazuje, dziennikarze głównych dzienników i tygodników opiniotwórczych w Niemczech otrzymują na regularnych spotkaniach z przedstawicielami rządu instrukcje. W nich jest precyzyjnie określona polityka, jaką należy stosować wobec Polski.

 

Propaganda rządowa

 

Okazuje się, że w opisie polskiej polityki niemieckie media, jak jeden mąż, mówią to, co zdaniem rządu Angeli Merkel jest słuszne. Pełnią w rzeczywistości rolę tuby propagandowej rządu, używając jedynie zatwierdzonych pojęć i odpowiednich sformułowań.

 

 

– Dziennikarze mają testować polską reakcję na krytykę Polski za realizację „putinowskiego modelu władzy”, mają opisywać „antydemokratyczne działania rządu”, kwalifikować Polskę jako „dziki Wschód”, podnosić „demontowanie państwa prawa” i zarzucać, że „paraliżowanie państwa prawa w Polsce zagraża bezpieczeństwu całej UE – czytamy w notatce, która wypłynęła do mediów. – Krytyka ze strony opiniotwórczych dzienników niemieckich ma zastąpić wyrażanie krytyki przez rząd i przedstawicieli koalicji rządzącej – dowiadujemy się także z dokumentu.

 

Negatywna opinia o Polsce ma wypływać tylko z mediów. Mają być „pasem transmisyjnym Urzędu Kanclerskiego”. Ich rolą jest mówić to, czego nie mogą powiedzieć politycy. Oni bowiem wchodzą w rolę osób otwartych i gotowych zawsze na dialog.

 

– Nie mają prawa zabierać głosu […] i otwierać nowych frontów z Polską – głosi o politykach rządzącej koalicji notatka.

 

Wolne media w Niemczech?

 

To nie pierwsza tego typu informacja. Już wcześniej część polskich mediów informowała o spotkaniach między przedstawicielem niemieckiego rządu a dziennikarzami, na których miano ustalać wspólną wersję w jakiejś kwestii.

 

Podobne kontrowersje pojawiły się blisko dwa lata temu. Wtedy, po sylwestrze w Kolonii, ponad tydzień czekała opinia publiczna na pierwsze informacje o molestowaniach i gwałtach. Także wtedy okazało się, że media milczały na polecenie rządu.

Przerażająca choroba Franciszka. Stracił już płuco, okropne wiadomości

Następne newsy »