Pracowałeś na umowie zlecenie? Możesz mieć duże problemy

2017-11-09 13:29 Finanse i Polityka
komentarze ()
Pracowałeś na umowie zlecenie? Możesz mieć duże problemy

Pracowałeś na umowie zlecenie? Możesz mieć duże problemy

2017-11-09 13:29 Finanse i Polityka

Polskie firmy mają poważne kłopoty, bo ZUS nagle zmienił zasady, według których nalicza odsetki od umów zlecenie. Przez wiele lat, jeśli z jednym pracownikiem posiadało się więcej niż jedną umowę, to legalne było odprowadzanie składek tylko od jednej z nich. Jednak ZUS nagle zmienił zdanie i od przedsiębiorców domaga się pieniędzy. Także za poprzednie lata. Co gorsza, kolejni mogą być pracownicy.

 

O sprawie pisze serwis money.pl. Do końca zeszłego roku obowiązek ozusowania umów zlecenie dotyczył tylko pierwszej umowy, od kolejnych nie trzeba było odprowadzać składek. Kwoty nie były istotne, liczył się czas zawarcia.

 

Nagle jednak, od początku tego roku, ZUS zmienił zdanie i twierdzi, że od każdej umowy trzeba odprowadzić składkę. Co więcej taką interpretację zakład zaczął stosować też wstecz.

 

-To jest początek końca tysięcy polskich firm. W szczególności dotyczy to przedsiębiorców, którzy wykonywali zamówienia publiczne na rzecz państwowych instytucji, także ZUS-u. Praktyka ZUS zahacza o naruszenie praw człowieka i swobody działalności gospodarczej. Jest to zaprzeczenie państwa prawa, nie można wstecznie domagać się danin publicznych. To jest zagrożenie podstaw prowadzenia działalności gospodarczej - mówi money.pl radca prawny Monika Gładoch, ekspert prawa pracy.

 

 

ZUS twierdzi, że nie ma mowy o zmianie interpretacji prawa, a jedynie zwiększono działania kontrolerów poszukujących fikcyjnych umów. Zakład tłumaczy, że jeśli przedsiębiorca podpisał dwie umowy z daną osobą, a kontrola wykaże, że ta z nich, od której były opłacane składki, jest fikcyjna, to nałoży obowiązek opłacenia składek od drugiej. 

 

Nagła zmiana zasad naliczania składek może dotknąć nie tylko pracodawców, ale także pracowników, którzy działali w oparciu o umowę zlecenie.

 

Jak tłumaczy Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP, gdy „uznane zostanie, że płacone składki były zbyt niskie i powstanie konieczność zapłaty zaległych składek, sądy mogą rozstrzygnąć, iż doszło do bezprawnego wzbogacenia się osoby realizującej taką umowę”. Tak było w przypadku dziennikarki TVP, która pracowała na podstawie umowy o dzieło, a sąd uznał, że musi teraz oddać niezapłacone składki. 

 

Może być więc tak, że od osób, które pracowały na podstawie zleceń pracodawcy będą żądać zwrotu części kosztów składek, jakich będzie domagał się od nich ZUS.

 

Monika Gładoch, wspomniana ekspertka prawa pracy, jest jednak przekonana, że ryzyko przerzucenia składek na pracowników jest właściwie żadne. - 100 proc. ryzyka jest po stronie pracodawcy, pracownikom nie grożą żadne konsekwencje finansowe - mówi money.pl. - ZUS tłumaczy to w prosty sposób: płatnik musi płacę ubruttowić i nie może wymagać od pracownika zwrotu części wynagrodzenia. Nie ma takiej możliwości - podkreśla.

Przerażająca choroba Franciszka. Stracił już płuco, okropne wiadomości

Następne newsy »